Mikrobiom i upał – zabiegi przyjazne dla mikrobiomu skóry

Letni stres wpływa na mikrobiom skóry, który i tak nie jest strukturą statyczną. To dynamiczny ekosystem podlegający ciągłym zmianom.

Mikroorganizmy konkurują z potencjalnymi patogenami o miejsce do życia i składniki odżywcze, wspierają dojrzewanie lokalnej odporności oraz uczestniczą w utrzymaniu integralności bariery naskórkowej. Coraz więcej danych wskazuje również na ich udział w regulacji procesów zapalnych oraz gojenia uszkodzeń skóry. Niestety letnie tygodnie to dla tego delikatnego ekosystemu okres szczególnego obciążenia.

Pot + pH

Jednym z najważniejszych czynników wpływających na mikrobiom w czasie upałów jest wzrost produkcji potu. Fizjologicznie pocenie się to dobrodziejstwo – bo jak inaczej utrzymalibyśmy prawidłową temperaturę ciała niż przez odparowywanie wody z powierzchni skóry. Ale pot to nie tylko woda. Zawiera również elektrolity, aminokwasy, mocznik, kwas mlekowy, peptydy przeciwdrobnoustrojowe oraz liczne metabolity stanowiące źródło pożywienia dla mikroorganizmów. A że wysoka temperatura i zwiększona wilgotność powierzchni skóry tworzą środowisko sprzyjające namnażaniu określonych grup bakterii – zwłaszcza w obszarach bogatych w gruczoły potowe oraz miejscach narażonych na ograniczoną wentylację – wiadomo, co się tam „wyprawia”. Spocona skóra zmienia swoje pH. Fizjologiczne powinna mieć od 4,5 do 5,5 co jest warunkiem zachowania równowagi mikrobiologicznej. Już niewielkie odchylenia prowadzą do zmian w składzie mikrobiomu oraz osłabienia funkcji ochronnych bariery naskórkowej.

Długotrwałe utrzymywanie się wilgoci na powierzchni skóry może prowadzić do maceracji naskórka. W takich warunkach dochodzi do rozluźnienia połączeń międzykomórkowych i zwiększenia przepuszczalności bariery ochronnej. Wszelkie mikrouszkodzenia ułatwiają kolonizację przez drobnoustroje oportunistyczne oraz nasilają reakcje zapalne. Szczególne znaczenie ma to u osób z zaburzeniami bariery naskórkowej, takimi jak atopowe zapalenie skóry, trądzik różowaty czy przewlekłe dermatozy zapalne. Tu nawet niewielkie zmiany środowiskowe zaburzają równowagę mikrobiologiczną.

UV + dysbioza

Wpływ promieniowania ultrafioletowego przez długi czas analizowano przede wszystkim w kontekście uszkodzeń DNA, fotostarzenia oraz ryzyka nowotworów skóry. Wiadomo jednak, że UV oddziałuje również na mikroorganizmy zamieszkujące powierzchnię skóry. I bezpośrednio poprzez uszkadzanie materiału genetycznego mikroorganizmów, i pośrednio – poprzez modyfikowanie środowiska, w którym funkcjonują. A to już tylko krok do zmian w liczebności poszczególnych populacji bakterii oraz zaburzenia wzajemnych zależności pomiędzy nimi.

Ekspozycja na promieniowanie UV prowadzi do zmniejszenia różnorodności mikrobiologicznej skóry. Zjawisko to określane jest mianem dysbiozy. Im mniej zróżnicowany mikrobiom, tym mniejsza jego odporność na czynniki środowiskowe oraz większe ryzyko dominacji gatunków potencjalnie patogennych. Nie sposób nie wspomnieć o indukcji stresu oksydacyjnego. Promieniowanie UV zwiększa produkcję reaktywnych form tlenu, które uszkadzają zarówno komórki skóry, jak i mikroorganizmy. Powstające wolne rodniki wpływają na skład lipidów naskórkowych, zmieniają warunki środowiskowe i pośrednio kształtują strukturę mikrobiomu.

UV a mikrobiom:

  1. Przewlekła ekspozycja na słońce sprzyja nasileniu zaburzeń mikrobiologicznych związanych z rosacea.
  2. Podobnie rzecz się ma z AZS oraz przewlekłymi dermatozami zapalnymi.
  3. W okresie wakacyjnym dodatkowym czynnikiem wpływającym na mikrobiom staje się częstsze korzystanie z basenów.
  4. Woda chlorowana skutecznie ogranicza rozwój mikroorganizmów chorobotwórczych, ale jednocześnie oddziałuje na fizjologiczną mikroflorę skóry.
  5. Regularne kąpiele mogą prowadzić do przejściowego zmniejszenia liczebności bakterii komensalnych oraz zwiększenia przeznaskórkowej utraty wody.

 

Woda morska + oczyszczanie

Chociaż sól morska wykazuje działanie przeciwbakteryjne i przynosi krótkotrwałą poprawę w przebiegu niektórych dermatoz, długotrwała ekspozycja może prowadzić do przesuszenia skóry i zaburzeń funkcjonowania bariery naskórkowej. Nie bez znaczenia pozostają również zmiany w codziennej pielęgnacji. Latem wiele osób częściej korzysta z produktów oczyszczających, wykonuje wielokrotne kąpiele w ciągu dnia lub sięga po preparaty o silnym działaniu odświeżającym. W praktyce często oznacza to zwiększoną ekspozycję skóry na detergenty, alkohole oraz substancje powierzchniowo czynne. Nadmierne oczyszczanie prowadzi do usuwania nie tylko zanieczyszczeń, ale również naturalnych lipidów oraz części mikroorganizmów tworzących fizjologiczny mikrobiom.

Powtarzanie tego procesu wielokrotnie każdego dnia może sprzyjać rozwojowi dysbiozy.

Pre + postbiotyki

Lepiej postawić na stosowanie preparatów wspierających funkcjonowanie bariery naskórkowej oraz ograniczanie procedur, które mogłyby dodatkowo destabilizować ekosystem skóry, czyli pre- i postbiotyków, oraz specyfików zawierających beta-glukan, ektoinę, ceramidy czy polisacharydy wspierające naturalne mechanizmy obronne.

Skąd taka moda na postbiotyki? Te metabolity produkowane przez korzystne mikroorganizmy, w przeciwieństwie do klasycznych probiotyków, mają wysoką stabilność formulacyjną i wykazują działanie przeciwzapalne, immunomodulujące oraz wspierające regenerację bariery naskórkowej.

Nowoczesne podejście do pielęgnacji skóry w okresie letnim zakłada więc odejście od agresywnego oczyszczania i nadmiernej stymulacji na rzecz strategii określanej coraz częściej jako microbiome-friendly skincare. Jej celem nie jest eliminacja mikroorganizmów, lecz wspieranie ich różnorodności i zachowanie równowagi biologicznej.

Znaczenie mikrobiomu rośnie wraz z rozwojem kosmetologii personalizowanej. Coraz więcej wskazuje na to, że w przyszłości skuteczność terapii nie będzie oceniana wyłącznie przez pryzmat takich parametrów jak nawilżenie czy gęstość skóry. Równie istotna stanie się zdolność do utrzymania stabilnego, zróżnicowanego i odpornego mikrobiomu.

W kontekście zmian klimatycznych oraz coraz częstszych fal upałów problem ten nabiera dodatkowego znaczenia. Wysoka temperatura, promieniowanie UV oraz związane z nimi zmiany środowiskowe będą niestety coraz silniej wpływać na funkcjonowanie skóry i jej mikrobiologicznego ekosystemu.

Opracowała Agnieszka Keller

WRÓĆ DO LISTY ARTYKUŁÓW