Naturalny i trwały

Przez ostatnie dekady makijaż permanentny ewoluował – od wyrazistych, „ciężkich” pigmentacji po te bardziej naturalne, subtelnie podkreślające urodę. Jaki zmienia się dziś? – pytamy Magdę Bogulak, prekursorkę PMU w Polsce.

 


LNE: Wprowadzała pani makijaż permanentny na nasz rynek ponad 25 lat temu. Skąd ten pomysł? 

Magda Bogulak: Zdecydowałam się na ten krok, kiedy zobaczyłam, jak trwały makijaż może wyglądać. W czasach gdy kojarzył się z bardzo wyrazistymi, wręcz przerysowanymi wizerunkami, odwiedziła mnie klientka z pięknie pomalowanymi ustami. Zapytałam, co to za szminka, a ona odpowiedziała, że to pigmentacja. Zachwyciłam się i zaczęłam szukać sprzętu i pigmentów takiej klasy. To było ponad 25 lat temu, kiedy w Polsce można już było wykonać makijaż permanentny, ale dla mnie był on za mocny, zbyt sztuczny, a dodatkowo pigmenty po kilku latach potrafiły wybarwić się do niebieskiego, zielonego czy czerwonego. Cieszę się, że te czasy mamy już za sobą.

Zapomnijmy więc o tym, co było. Jak jest teraz? 

Ostatnie lata to moda na doskonałą imitację natury. Co istotne, moda na naturalny wygląd wcale nie zmniejszyła zainteresowania zabiegami trwałego makijażu, za to wyznacza nowe kierunki jego rozwoju. Zainicjowała powstanie innowacyjnych technik pigmentacji oraz nowych, zachwycających odcieni pigmentów. Na topie są bezkonturowe usta, ale też te bardziej pełne i wyraziste, brwi hair stroke oraz pudrowe, a także lekka kreska. 
Warto dodać, że dziś makijaż permanentny to też poszukiwane uzupełnienie zabiegów estetycznych, np. powiększania ust. Kobiety, które decydują się na taki zabieg, często chcą jeszcze dodać wargom koloru i delikatnie poprawić ich kształt. Takie połączenie to świetny pomysł. 

Porozmawiajmy zatem o najpopularniejszych technikach makijażu ust.

Opowiem o tych, które stworzył mój zespół trenerski:

  • Extra Color Lips to oryginalna technika pigmentacji ust wykreowana z myślą o kobietach, które kochają mocne kolory. Subtelnie zaznaczony kontur podkreśla kształt ust, a pudrowe, nasycone wykończenie dodaje im charakteru i soczystości.
  • Perfect Lips to makijaż dla kobiet, które chcą podkreślić piękno swoich ust wyraźnie zaznaczonym konturem i intensywnym nasyceniem koloru. Ta metoda łączy precyzyjne konturowanie z głębokim, trwałym kolorem. Daje efekt pełnych, wyrazistych ust.
  • Perfect Contour Lips polega na wykonaniu bardzo cienkiego i precyzyjnego konturu, który jest delikatnie rozcierany. Dzięki tej technice środek ust może być delikatnie rozjaśniony, przez co będą wyglądać na pełniejsze.
  • Pop Lips to intensywne usta z efektem 3D. Połączenie kilku nasyconych odcieni z jaśniejszymi daje efekt pełniejszych ust. Wykończenie jest tu błyszczące. 


A jeśli chodzi o kolor?

Zawsze wybieramy odcienie podobne do czerwieni wargowej. Klientki lubią delikatne róże, nadal modne są tzw. nudziaki, ale odchodzi się od brązów, mocnych czerwieni oraz koralowych kolorów. Pamiętajmy, że usta Polek mają przeważnie chłodne odcienie, więc dobrze jest leciutko ocieplić je przed nałożeniem docelowego koloru. Kolor to jednak tylko jedna strona medalu. Bardzo ważne jest bezpieczeństwo pracy, dlatego wybieramy pigmenty certyfikowane, pozbawione alergenów. 

Przejdźmy zatem do pigmentacji brwi. Z jakich technik dziś chcą szkolić się linergistki?

Opowiem o tych, które u naszych trenerek cieszą się największą popularnością. Ombre brows to brwi z bardziej wyrazistą bazą i delikatniejszą górą, co zapewnia bardzo naturalny efekt. Mocniejsza podstawa nadaje idealny kształt, a jasna góra delikatnie zagęszcza włoski. Kilka kolorów pigmentów pozwala uzyskać idealne przejścia. Technika pigmentacji brwi bez konturu, czyli contourless brows, zapewnia pudrowe nasycenie koloru z lekkim rozproszeniem pigmentu u nasady brwi. Pozwala na zagęszczenie i rekonstrukcję brwi. Jest idealna dla osób, które chcą podkreślić swoją urodę, ale zachować maksymalną naturalność. Z kolei metoda soft brows daje transparentny, satynowy efekt. Istotny jest w niej odpowiedni rozkład gradientu oraz gra światłem i cieniem. Dzięki temu brwi pozostają lekkie. Taki makijaż koryguje niedoskonałości, ale nie wysuwa brwi na pierwszy plan. I na koniec tak lubiana metoda włoskowa – silky hair stroke brows. Ta technika charakteryzuje się naturalnością i precyzyjnym dopasowaniem ułożenia włosków do naturalnych brwi. Jej główną cechą jest realizm. Klientki dziś bardzo cenią takie pigmentacje. 

Przy kreskach mamy coś nowego?

Kilka lat temu do klasycznego eyelinera i kreski subtelnie zagęszczającej samą linię rzęs dołączył miękki, gradientowy eyeliner. To idealne rozwiązanie dla pań, które nie lubią ostrych, wyrazistych linii oraz dla kobiet dojrzałych, które zmagają się z problemem opadającej powieki i mają zmarszczki w okolicy oczu. Taka kreska nie tylko optycznie „otwiera” oko, ale też wygląda bardziej naturalnie w przypadku dojrzałej skóry. Co istotne, dzięki tej technice linergistka może skutecznie poprawić starszą pigmentację, która wymaga odświeżenia lub korekty.

W makijażu permanentnym warto kierować się tym, co pasuje do urody klientki, a niekoniecznie tendencjami z mediów społecznościowych.

Kiedyś hitem był permanentny róż na policzkach…

A dziś klientki często zapisują się na pigmentację piegów! Trendy mają to do siebie, że część z nich przemija, choć są takie, które zostają z nami na dużej. Piegi wyglądają uroczo, ale też stworzenie ich w naturalny sposób wymaga wbrew pozorom sporej wprawy. W mojej ocenie w makijażu permanentnym warto kierować się tym, co pasuje do urody klientki, a niekoniecznie tendencjami z mediów społecznościowych. Choć tzw. trwały makijaż nie zostaje z nami na całe życie – zwykle po roku-dwóch wymaga odświeżenia, bo dziś pigmentujemy znacznie płycej niż 20 lat temu. 

Mamy też możliwości usunięcia niechcianych pigmentacji. 

Zgadza się i stosujemy w tym celu dwie metody – nowoczesne lasery (w tym pikosekundowy czy neodymowo-yagowy) oraz preparaty chemiczne, tzw. removery. Dziś przy usuwaniu PMU nie używamy już pigmentów kamuflujących, które nie gwarantowały najlepszych rezultatów, a dodatkowo po czasie mogły zmienić kolor. Możliwość usunięcia starych, odbarwionych pigmentacji to świetne rozwiązanie dla klientek, które chciałyby mieć nowy, świeży makijaż. I kolejna usługa, która cieszy się dużą popularnością wśród linergistek.  

Stosunkowo nowym kierunkiem w branży jest mikropigmentacja medyczna. Warto się nią zainteresować?

To bardzo ważny kierunek, który daje linergistkom wiele nowych możliwości pracy. Od wielu lat w ramach akcji charytatywnej „Sercem malowane” pracujemy z osobami z rozszczepem warg i podniebienia, osiągając spektakularne efekty. Pigmentacja medyczna to także rekonstrukcja otoczki brodawki sutkowej czy korygowanie odbarwień skóry i blizn. W tym celu wykorzystujemy nie tylko klasyczne pigmenty, ale też specjalne barwniki korygujące, które pozwalają dobrać odcień idealnie do karnacji. Ale to nie koniec. Coraz częściej mikropigmentacja medyczna wykorzystywana jest, by zamaskować nadmierną utratę włosów czy blizny w obrębie skóry głowy, te po wypadkach i urazach, ale też po przeszczepach.  

No, i mamy jeszcze mikropunkturę, którą zajmuje się coraz więcej specjalistek PMU. 

Rzeczywiście coraz więcej linergistek zaczyna też od pracy z bliznami za pomocą mikronakłuć. Mają już sprzęt i wprawną rękę, ale zanim zaczną, powinny przejść specjalistyczne szkolenie. Mikronakłucia stymulują skórę do regeneracji bez konieczności wprowadzania dodatkowych preparatów. Nie używamy tu ani kosmetyków, ani pigmentów. Poprzez kontrolowane uszkodzenie skóry pobudzamy jej naturalne mechanizmy odnowy, poprawiamy ukrwienie i pobudzamy tkanki. Mamy w zespole trenerkę, która specjalizuje się w tym zakresie i osiąga wspaniałe efekty. 

Czy któryś z obszarów związanych z makijażem permanentnym pozostaje niezmienny?

Oprócz wprawnej i wyszkolonej ręki linergistki kluczowym aspektem są odpowiedniej klasy sprzęt i pigmenty. Powinny one spełniać najwyższe standardy higieny i bezpieczeństwa. Z niepokojem obserwuję zalew rynku – nie tylko w Polsce, lecz także na świecie – niskiej jakości, tanimi preparatami i urządzeniami. Może na chwilę dadzą dobry efekt, ale co potem? Makijaż permanentny to nie tylko branża, która może stać się źródłem satysfakcji i dobrych zarobków. To też ogromna odpowiedzialność za wygląd i zdrowie naszych klientek i klientów. 
Dlatego prócz śledzenia trendów i szkolenia się z najnowszych technik linergistki powinny stale poszerzać swoją wiedzę na temat chemii produktów i ich działania. To pomoże im wybrać takie, które są bezpieczne. To nigdy nie wychodzi z mody. 

Rozmawiała Agnieszka Wróblewska

 

Magdalena Bogulak

Elite Linergist, Medical Linergist, Licensed Long-Time-Liner® Trainer. Prekursorka makijażu permanentnego w Polsce, twórczyni Magda Bogulak International PMU Academy i Centrum Makijażu Permanentnego. Właścicielka Sharley Medical Clinic & Day SPA i Sharley Hair Clinic.